Ogród społeczny rozkwitł w Krakowie

Fundacja Edukacyjna NAUSIKA

  • Jak narodził się pomysł na projekt?

Pomysł złożenia Projektu Solidarności powstał w trakcie jednego ze spotkań dotyczących permakultury w przestrzeni miejskiej. Młodzi ludzie zgłaszali chęć do działania i prosili o pomoc w kwestiach formalnych. Potrzebowali m.in. wiedzy technicznej w zakresie projektowania przestrzeni zielonej (permaculture design), a także pomocy w poskładaniu swoich planów w spójny projekt oraz narzędzi do zarządzania tym projektem. Fundacja Nausika z chęcią zaopiekowała się projektem, który łączy w sobie innowacyjną edukację z rewitalizacją terenów miejskich, a przy okazję daje okazję do kontaktu z ziemią i regeneracji umysłu na świeżym powietrzu.

  • Jakie główne wydarzenia udało się zrealizować w ramach projektu?

Zorganizowaliśmy 12 otwartych spotkań pokrywających się z rocznym cyklem ogrodniczym: zimą planowanie, wiosną sianie i sadzenie, latem wydarzenia edukacyjne i społeczne, a jesienią porządki i planowanie kolejnego sezonu. Podczas spotkań przyjmowaliśmy nowe osoby do zespołu oraz tłumaczyliśmy gościom idee stojące za ogrodnictwem miejskim. Razem z coachem przepracowywaliśmy trudności komunikacyjne.

Decyzje zapadały partycypacyjnie, zgłoszonych zostało wiele pomysłów i wielkich marzeń, a niektóre z nich zostały zrealizowane już w tym samym roku. Ponadto, odbyło się kilkadziesiąt spotkań roboczych w Ogrodzie, których nie liczyliśmy ani nie dokumentowaliśmy, dzięki czemu przestrzeń Ogrodu pozostała miła i nieformalna.

  • W jaki sposób wspieraliście młodzież w realizacji działań?

Grupa inicjatywna była wspierana przez coacha w zakresie komunikacji, podziału pracy oraz wyznaczania celów. Młodzież miała wolną rękę w zakresie planowania infrastruktury ogrodniczej oraz ponoszenia na nią wydatków, a Fundacja zwracała środki po otrzymaniu faktur czy paragonów. W kilku kluczowych punktach członkowie Fundacji zaangażowali się projektowanie konkretnych rozwiązań i dokonywanie większych zakupów, np. przy zamawianiu szklarni i budowie narzędziowni.

Wspieraliśmy też Ogród Społeczny Salwator w pierwszych krokach w social-mediach, w ciągu 10 miesięcy udało się od zera zbudować fanpage na facebooku mający 656 polubień na koniec 2020 r. i dalej się rozwija. Dodatkowo, z niekłamaną przyjemnością pomagaliśmy przy takich pracach jak ściółkowanie, koszenie trawy, wyplatanie rabat, wożenie ziemi taczkami.

  • Co okazało się największym wyzwaniem w trakcie projektu?

Po pierwsze pandemia. Ograniczenia związane z Covid-19 zmniejszyły liczbę uczestników i odbiorców wydarzeń zaplanowanych w Ogrodzie Salwator. Na szczęście wydarzenia mogły odbywać się tutaj legalnie przez cały rok, ponieważ jest to przestrzeń na świeżym powietrzu, oddalona od ulic i chodników, i na tyle duża, że kilkanaście osób mogło na niej przebywać w bezpiecznych odległościach.

Pojawiły się też problemy personalne. W duchu otwartości przyjęliśmy różne osoby do grupy Ogrodników, ale nie z każdym udało nam się znaleźć wspólny język. Musieliśmy przedyskutować wspólne wartości oraz wyraźnie określić regulamin i zasady współbycia na terenie Ogrodu.

  • Do ilu odbiorców udało się dotrzeć z działaniami projektowymi?

Nasza grupa Ogrodników na Salwatorze wzrosła do ponad 20 osób, z czego 11 oficjalnie wchodzi w skład projektowej grupy inicjatywnej, a pozostali to rodzina i przyjaciele regularnie pomagający nam i w pracy, i w zabawie.

W 2020 r. przyszło do nas ponad 400 mieszkańców dzielnicy Salwatora i całego Krakowa, z czego połowa więcej niż jednokrotnie, a w 2021 r. liczba ta dalej powoli wzrasta, tak samo jak liczba hamaków i leżaków, a także grządek uprawianych przez gości.
Nawiązaliśmy również współpracę z 5 instytucjami publicznymi, z którymi dodatkowo jesteśmy na dobrej stopie i wspólnie promujemy idee miejskiego ogrodnictwa i partycypacji obywatelskiej.

  • Które z zorganizowanych w ramach projektu wydarzeń cieszyły się największą popularnością?

Zorganizowaliśmy piknik integracyjny o nazwie „Dzień Dużego Dziecka”. Tego dnia przyszło do nas ok. 100 osób, w tym młodzież z innych projektów solidarności realizowanych w Krakowie. Odbyły się 3 niezależne warsztaty (taniec na trawie, tradycyjne gry planszowe, projektowanie permakulturowe), a przez cały czas nie brakowało takich rozrywek jak żonglerka, skakanka, bańki mydlane, malowanie twarzy. Zorganizowaliśmy pyszny poczęstunek, w tym herbatkę podgrzewaną na palniku. Kilkanaście osób, które odkryły Ogród tego dnia, zostało jego stałymi bywalcami.

Przyjaciele Ogrodu zgłosili nam, że w  kolejnym roku też chcą uczestniczyć w takim pikniku i przygotować jeszcze więcej warsztatów, a Wydział Polityki Społecznej i Zdrowia UMK, zachęcony pozytywnym przykładem międzypokoleniowej zabawy, zlecił Fundacji organizację takiej właśnie imprezy. Odbędzie się ona pod nazwią “SalwatorOpen”, już zaprosiliśmy na nią przedstawicieli innych projektów EKS z południowej Polski, a także lokalnych wolontariuszy międzynarodowych – naszym celem jest sieciowanie i nawiązywanie nowych kontaktów.

  • Co zyskaliście na współpracy z młodzieżą przy realizacji projektów?

Fundacja Edukacyjna Nausika została rozpoznana wśród mieszkańców Krakowa jako organizacja wspierająca oddolne ruchy ekologiczne. Lokalni aktywiści i inne organizacje doceniły autentyczność naszego projektu – to że był nastawiony bardziej na wspieranie społeczności i proces rozwoju grupy ogrodników miejskich niż na wykręcenie odpowiedniej liczby rezultatów. Dzięki temu nawiązaliśmy kontakt z aktywnymi mieszkańcami i edukatorami, którzy zaczęli realizować własne zajęcia edukacyjne w przestrzeni Ogrodu Społecznego Salwator.

Ułatwiło nam to dotarcie do odbiorców innych wydarzeń edukacyjnych realizowanych przez Fundację. Dodatkowo, członkowie Fundacji spędzili ponad 20 dni na świeżym powietrzu przy własnoręcznym wykonywaniu prac ogrodniczych, co zawsze przekłada się na dobre zdrowie i pozytywny nastrój.

  • Czy działania projektowe wpłynęły na zmiany w waszej lokalnej społeczności?

Większość wydarzeń w ramach projektu odbyła się na Salwatorze – pięknej, choć nieco zaniedbanej dzielnicy 1 km od centrum Krakowa. Ogród społeczny był otwarty dla mieszkańców codziennie przez cały rok 2020. Dzięki zrealizowanym działaniom Ogród został rozpoznany w społecznej mapie Krakowa jako miejsce pozytywnej rekreacji, edukacji i partycypacji, a wytworzona w ramach projektu infrastruktura pozwoli na kontynuację działań społecznych w przyszłych latach.

W kwietniu 2021 mogę powiedzieć, że na spotkania w Ogrodzie Salwator przychodzi ponad 20 osób, nie brakuje rąk do pracy ani chęci organizowania wspólnych wydarzeń: warsztatów dla dzieci, spotkań herbacianych dla dorosłych, wieczornych ognisk integracyjnych, pikników. Okoliczni mieszkańcy planują także zorganizowanie w Ogrodzie wystawy zdjęć pokazujących historię tej wyjątkowej dzielnicy.
Projekt „Salwator Regeneracja” jest kontynuowany przez nowy projekt solidarności EKS, tym razem o tytule „Regeneracja Społeczna”. Celem na rok 2021 jest jeszcze głębsza integracja z mieszkańcami dzielnicy Salwator oraz wyznaczenie pozytywnych standardów do naśladowania przez inne ogrody miejskie w Krakowie.

  • Czy jest coś, co chcielibyście przekazać organizacjom zainteresowanym włączeniem się w działalność EKS?

Warto poświęcić dużo czasu na proces budowanie społeczności: poznawanie się, wspólne spędzanie czasu, także poza projektem, np. podczas wieczorów z herbatką w mieszkaniu czy w siedzibie Fundacji. Wzrost zaufania pozwala na efektywniejszy podział pracy oraz umożliwia szczere przekazywanie feedbacku i opinii na temat nowych pomysłów. Proces ten kosztował nas trochę czasu, ale odczuliśmy też satysfakcję z wejścia w bardziej spersonalizowane i mniej zbiurokratyzowane relacje. Liczba obowiązków biurokratycznych i dokumentacyjnych projektu solidarności jest z góry określona na projekt, natomiast proporcja biurokracji do osobistych spotkań jest zmienna. Im więcej spotkań, tym lepiej wychodzi ta proporcja i tym głębsze zaangażowanie członków grupy inicjatywnej i ich przyjaciół.

Na pytania odpowiadał:
Zbigniew Janczukowicz, koordynator projektu i manager Fundacji NAUSIKA